^Powrót na górę

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5

Źródło artykułu: 

 

Obserwując dziecko podczas zabawy, możesz dowiedzieć się, jak myśli, czego się uczy i jak świat, łącznie z Tobą, na nie wpływa. Aby zdobyć tę wiedzę, należy się bawić z dzieckiem.

Eksperyment „Dziecko X”

W latach 70. ubiegłego wieku psycholog Phyllis Katz przeprowadziła eksperyment, który dzisiaj znamy jako „Dziecko X”. Położyła w pokoju trzy zabawki: małą piłkę, lalkę i neutralną płciowo zabawkę. Ubrała trzymiesięczne dziecko w pozbawiony ozdób żółty kombinezon i przyprowadziła do pokoju kilku rodziców (przedmiot eksperymentu), aby zapoznali się z dzieckiem. Niektórym z rodziców powiedziała, że niemowlę jest dziewczynką o imieniu Mary; inni usłyszeli, że jest to chłopiec o imieniu Johnny. Większość dorosłych, którzy myśleli, że dziecko było dziewczynką, dało mu do zabawy lalkę. Większość z tych, którzy wierzyli, że dziecko jest chłopcem, dało mu piłkę.

Debata

Eksperyment „Dziecko X” rozpalił wiele gorących dyskusji na temat stereotypów płciowych. Mimo to, gdy 10 lat później dr Katz powtórzyła eksperyment, uzyskała te same wyniki. Co więcej, mimo wielkiego wysiłku włożonego w promowanie równości płci w ostatnich latach, gdy wejdziesz do typowego amerykańskiego przedszkola, nietrudno będzie zgadnąć, które dzieci będą czesać włosy Barbie, a które będą zderzać się resorakami.

Czytaj więcej: Gry edukacyjne dla dzieci: jak przekazywać wiedzę przez zabawę

03/29/2022

Autorka artykułu- Paulina Mistal, logopeda ogólny i kliniczny oraz specjalista z zakresu audiologii

Źródło artykułu (link)- Czy należy się martwić jeśli dziecko oddycha przez usta?

 

Oddychanie przez usta podczas snu i w ciągu dnia może być oznaką pewnych problemów, a także może powodować szereg równych konsekwencji. Dlatego obserwuj to w jaki sposób oddycha Twoje dziecko, a jeśli zauważysz coś niepokojącego, zgłoś się do specjalisty.

Podczas oddychania nos spełnia wiele funkcji, ponieważ filtruje wdychane powietrze (około 3/4 bakterii, które dostają się do nosa jest zatrzymywana i eliminowana w warstwie śluzowej), ogrzewa temperaturę wdychanego powietrza i nawilża wdychane powietrze. Oddychanie nosem zarówno w dzień jak i w nocy utrzymuje prawidłową objętość oddechową, a także wpływa pozytywnie na jakość snu i podnosi poziom energii [5].

Prawidłowy oddech

Wszystkie dzieci (nawet niemowlęta) z natury oddychają nosem. Prawidłowy oddech odbywa się przez nosusta są zamknięte, a zarówno wdech, jak i wydech są niesłyszalne.

Niektóre dzieci, mimo że oddychają przez nos, to mają w trakcie snu czy odpoczynku otwarte usta. Jednak nie jest to prawidłowe, ponieważ otwarte usta mogą uaktywnić nawyk oddychania przez usta. Wówczas wskazane jest przeprowadzenie kontroli domykania żuchwy poprzez wykorzystanie odpowiednich technik. Najlepiej udać się wówczas do logopedy.

Obserwuj czy Twoje dziecko:

  • śpi z otwartą buzią
  • chrapie podczas snu
  • ma bezdech senny (zatrzymanie oddechu w czasie snu)
  • niespokojny sen
  • często budzi się
  • moczenie łóżka
  • jest zmęczone po przebudzeniu
  • budzi się z suchymi ustami
  • ma niską koncentrację uwagi
  • jest blade
  • ma podkrążone oczy
  • jest ciągle zmęczone

Czytaj więcej: Czy należy się martwić jeśli dziecko oddycha przez usta?

02/25/2022

 

Autorka artykułu - Joanna Czeczott 

Źródło artykułu- https://kosmosdladoroslych.pl/ale-temat/jak-rozmawiac-z-dziecmi-o-wojnie-w-ukrainie/

 

Wiadomość o inwazji na Ukrainę jest wstrząsająca. Zadajemy sobie pytanie, jak rozmawiać o tym z dziećmi. Oto kilka myśli.

 

1. Zacznijmy rozmawiać!

To bardzo ważne, aby dzieci o tym, co się dzieje, dowiadywały się w pierwszej kolejności od nas – w bezpiecznej relacji i przestrzeni. Wiadomość o wojnie zawsze budzi strach i uruchamia lawinę lęków. Jeśli to my tę wiadomość dziecku podamy, mamy szansę zadbać o jego emocje, zaopiekować się nimi. Nie łudźmy się, że przed trudną wiedzą możemy dzieci uchronić. Można się z nią zetknąć dosłownie wszędzie – w transporcie publicznym, w szkole przez rówieśników, we wszystkich mediach, też społecznościowych. Na to nie mamy wpływu. Możemy jednak wziąć odpowiedzialność za to, jak sami dziecko przygotujemy na wieść o wojnie – podając ją w możliwie najbardziej bezpieczny, delikatny sposób.

2. Dozujmy informacje

Wojna ma najbardziej okrutne, brutalne oblicze. W najbliższym czasie prawdopodobnie będą do nas docierać drastyczne szczegóły inwazji, wstrząsające relacje i opowieści. Starajmy się nie epatować nimi dzieci. Powinny dowiedzieć się, że trwa wojna – ale w miarę możliwości zadbajmy, aby nie stykały się z tymi najbardziej koszmarnymi jej aspektami.

3. Uważajmy na obrazy

Wyobraźnia dziecka czerpie z tych zasobów, które jego umysł zdołał zgromadzić. Hasło „wojna” nie musi dla niego oznaczać płonących domów, zakrwawionych twarzy, zmasakrowanych ciał. I możemy starać się, aby takie obrazy do dzieci nie trafiły, aby nie zapisały się w ich głowach. Postarajmy się więc nie oglądać relacji wideo przy dzieciach, nie pokazujmy im dramatycznych zdjęć. Swoją potrzebę zdobywania wiedzy na temat tego, co dzieje się w Ukrainie, starajmy się zaspokajać nie w ich obecności. Zamiast obrazów dajmy dzieciom słowo. Rozmowa pozwala reagować na emocje dziecka, a słowo uruchomi w głowie dziecka dokładnie tyle, ile ono jest w stanie przyjąć. To obraz i wizja może epatować czymś, na co dziecko nie jest gotowe – dlatego nie szafujmy nimi lekko. To ważne.

Czytaj więcej: Jak rozmawiać z dziećmi o wojnie w Ukrainie?

01/25/2022

 

Źródło: https://pomyslowirodzice.pl/artykuly/integracja-sensoryczna-u-dzieci

ZABURZENIA INTEGRACJI SENSORYCZNEJ I ZAJĘCIA SI TO CORAZ POWSZECHNIEJ WYKORZYSTYWANE ZAGADNIENIA TERAPEUTYCZNE. DLACZEGO CIESZĄ SIĘ TAKIM POWODZENIEM? CO DOKŁADNIE MIEŚCI SIĘ POD POJĘCIEM„INTEGRACJA SESORYCZNA”? 

Przykładowymi zaburzeniami, które mogą zachęcać do zgłębienia tematu integracji sensorycznej i zapisania dziecka na diagnostykę w tym kierunku, są:

  • niechęć ubierania skarpetek, rajstop  i/lub bielizny;
  • zamykanie uszu podczas przejazdu w pobliżu karetki pogotowia lub innych docierających dźwięków niekoniecznie o wysokiej tonacji i głośności;
  •  lęk antygrawitacyjny (wspinanie się, huśtanie wywołują u dziecka wyraźny niepokój);
  • podczas przemieszczania się dziecko ociera się o ściany lub dotyka wszystkie rzeczy, zabawki nawet jeśli się nimi nie będzie bawiło;
  • dziecko ma problem z zamknięciem ust (usta stale otwarte);
  •  choroba lokomocyjna;
  •  dziecko niechętnie chodzi boso po różnorodnych fakturach (w tym po trawie);
  • dziecko nadmiernie przytulające się do wszystkich, co jest zauważalne nie tylko w obrębie najbliższych, ale również w szkole, środowisku rówieśników itp.,
  • dziecko niechętnie myje buzię, zęby;
  • dziecko nie pozwala skrócić włosów, paznokci;
  • dziecko nie potrafi się wyciszyć, kręci się na krześle lub wokół własnej osi ciała;
  • dziecko jest głośne, wyraźnie pobudzone;
  • dziecko jest nadmiernie powolne w swym postępowaniu i niepewne;
  • wybiórczość pokarmowa;
  •  tzw. niezgrabność ruchowa (dziecko trąca różnorodne rzeczy, potyka się często)- może to świadczyć o zaburzeniach w obrębie koordynacji wzrokowo- ruchowej, równowagi, niezdolności przekraczania linii środkowej ciała itp.;
  •  znacznie opóźniona zdolność werbalnego komunikowania się, czyli mówienia. 

Dodatkowo integracja sensoryczna jest terapią często wykorzystywaną w przypadku dzieci ze zdiagnozowanym spectrum autyzmu czy chorobą Aspergera, co ma bezpośredni wpływ na poprawę funkcjonowania dziecka i stanowi jeden z istotnych elementów kompleksowego jego leczenia.

Czytaj więcej: Integracja sensoryczna u dzieci

12/23/2021

 

Do widzenia urządzenia!

Czy warto poszukać alternatywy dla telewizji i programów dla dzieci?

Co robić, kiedy czasu w bród, pogoda nie zawsze zachęca do zabaw na świeżym powietrzu, a dziecko się nudzi? I skąd w ogóle pomysł, żeby pożegnać się z ekranami?

 

Świat (z) ekranów

Ekrany są dziś wszędzie. W drodze do pracy wpatrujemy się w ekrany telefonów. W pracy – w ekrany komputerów, a w domu, kiedy „odpoczywamy” – w ekrany telewizorów. Ta wszechobecność elektroniki już nam spowszedniała i być może dlatego nie zastanawiamy się nad tym, jak mogłoby być, gdybyśmy świadomie gospodarowali swoim czasem. Gdybyśmy drogę do pracy wykorzystali na poczytanie gazety, a wolny czas w domu spędzili na rozmowach z bliskimi. Albo poświęcili się swojemu hobby. Tylko że człowiek dorosły to jednak człowiek dorosły. Lepiej lub gorzej – poradzi sobie, kiedy będzie musiał coś przeczytać albo podtrzymać konwersację, od której np. zależeć będzie awans. Mamy to szczęście, że kiedy byliśmy dziećmi, ekranów było mniej i mieliśmy dzięki temu czas na zabawę i rozwój. Dlatego, między innymi, potrafimy dziś czytać ze zrozumieniem i prowadzić składne konwersacje. Ktoś zawoła jednak: Ale jak to? Przecież programy dla dzieci są edukacyjne! Każdy ekran, choćby ten stworzony z najlepszych pobudek, unieruchamia dziecko. Nie pozwala mu skakać, biegać, eksplorować, naturalnie cieszyć się dzieciństwem. Nie pozwala myśleć. Sprawia, że dziecko godzinami siedzi – najczęściej w nieprawidłowej pozycji – i patrzy w ekran. Czasami nie ma nawet znaczenia, co ogląda. Ważne, żeby zmieniały się obrazki. A w tym czasie mogłoby poznawać świat – huśtać się na huśtawce, pomagać mamie zrobić obiad, bawić się z rodzeństwem w chowanego, wymyślić zabawę w statek kosmiczny albo, najzwyczajniej w świecie, trochę się ponudzić. Bo nuda jest potrzebna. Bardzo często staramy się zapełnić dzieciom każdą wolną chwilę, żeby się przypadkiem nie nudziły. A co innego sprzyja kreatywności, jak nie nuda właśnie? Najpierw musi być NIC, żeby powstało COŚ. Nuda uspokaja i pozwala zebrać myśli.

Czytaj więcej: Do widzenia urządzenia!