^Powrót na górę

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5

Dzieci zadają mnóstwo pytań. Przez znaczną część czasu odpowiadamy im i odpowiadamy. Czasami mamy już dość, i bądźmy szczerzy, ignorujemy kilka "dlaczego" i "jak". Badania pokazują, że dzieci zadają około 300 pytań dziennie. Jak więc moglibyśmy odpowiedzieć na nie wszystkie?
 
Wbrew temu co czujemy i na co mamy siłę, dzieci nie powinny być zniechęcane do zadawania pytań, a wręcz zachęcane. Dr Michele Borba, światowa ekspert i autorka z zakresu rozwoju dzieci i młodzieży, podkreśla, że odpowiadanie na pytania dzieci pomaga im pozostać otwartymi i kreatywnymi. Poza tym uczymy dzieci, jak brzmi poprawnie postawione pytanie. Sprawiamy też, że dzieci nie boją się pytać. 
 
Zamiast (lub oprócz) standardowego "Jak Ci minął dzień?", możemy porozmawiać o marzeniach, emocjach, pomysłach, codzienności. Przeczytajcie naszą listę 50 pytań, które pomagają rozpocząć rozmowę. 
 
Nawet jeśli w pierwszej chwili pomyśleliście "to nie zadziała", spróbujcie. Wybierzcie najśmieszniejsze, Waszym zdaniem pytanie, zadajcie je dziecku. Sami spróbujcie na nie odpowiedzieć. Być może po kilku pytaniach, dzieci wciągną się w zabawę, a ich naturalna ciekawość i twórczość zostaną obudzone. To zabawa, która może towarzyszyć Wam na spacerze, w samochodzie, w podróży. Nie bójcie się zadawać pytań i nie bójcie się odpowiadać na pytania. Poznacie się nawzajem jeszcze lepiej!
 
Znajdziecie tutaj pytania dla młodszych i dla starszych dzieci. Oczywiście można je dowolnie przekształcać i wymyślać własne. Bądźcie kreatywni i zobaczcie, jaka to jest dobra zabawa!
 
1. O czym lubisz marzyć?
2. Co sprawia, że jesteś radosny?
3. Co porabiają Twoi przyjaciele?
4. Gdybyś mógł zrobić teraz cokolwiek, co by to było?
5. Czego nie możesz się doczekać, kiedy budzisz się rano?
6. Gdzie chciałbyś pojechać w podróż? Jak chciałbyś się tam dostać?
7. Jakie dźwięki podobają Ci się najbardziej?
8. Jeśli zrobiłbyś jaskinię w lesie, to co by się w niej znajdowało?
9. Gdybyś mógł zadać pytanie dzikiemu zwierzęciu, o co byś zapytał?
10. Możesz być cały dzień poza domem. Co byś robił?
11. Jak urządziłbyś swój domek na drzewie?
12. Co lubisz dawać ludziom?
13. Czy dzisiaj się uśmiechałeś lub śmiałeś więcej niż zwykle?
14. Gdybyś napisał książkę, o czym by była?
15. Gdybyś mógł rysować wszystko, co przychodzi Ci do głowy, co by to było w tej chwili?
16. Gdybyś był superbohaterem, jak byś się nazywał i jakie by były Twoje supermoce?
17. Jesteś na plaży. Jaka jest pierwsza rzecz, którą robisz?
18. Gdybyś mógł wyhodować cokolwiek w ogródku, co by to było?
19. Gdyby Twoje maskotki mogły mówić, co by powiedziały?
20. Jak to jest, kiedy cię przytulam?
21. Jak okazujesz ludziom, że Ci na nich zależy?
22. Gdybyś mógł przeznaczyć 100 zł na cele charytatytwne, co byś wybrał?
23. Jesteś fotografem przez jeden dzień. Co byś fotografował?
24. Jakie wspomnienie sprawia Ci radość?
25. Co Cię smuci/ trapi/ denerwuje?
26. Opisz swój wymarzony dzień. Co możesz zrobić, żeby był wyjątkowy?
27. Jakie zwierzę byłoby świetnym kierowcą?
28. Gdybyś mógł zaprojektować własną kolekcję ubrań, jak by wyglądała?
29. W jaki sposób najbardziej lubisz pomagać ludziom?
30. Wyobraź sobie, że jesteś szefem kuchni. Opowiedz mi o swojej restauracji. Jakie jedzenie serwujesz?
31. Jak myślisz, co przyśni Ci się dzisiaj w nocy?
32. Za co jesteś wdzięczny?
33. Co dodaje Ci odwagi?
34. Co sprawia, że czujesz się kochany?
35. Co sprawia, że Ty jesteś niesamowity?
36. Co sprawia, że Twoi przyjaciele są niezwykli?
37. Gdybyś otworzył sklep, co byś sprzedawał?
38. Która postać (bohater filmowy lub bajkowy) rozśmiesza Cię najbardziej?
39. Czy kiedykolwiek myślałeś o zmianie nazw kolorów twoich kredek?
40. Czy masz pomysły na jakieś wynalazki?
41. Gdybyś mógł nauczyć się jakiegokolwiek języka obcego, jaki to by był?
42. Gdybyś mógł być jakimkolwiek zwierzęciem, kim byś był?
43. Co dodaje Ci energii?
44. Gdybyś mógł zagrać w sztuce lub filmie, jaką postacią byś był?
45. Jak myślisz, jak komunikują się zwierzęta?
46. Jakie są najfajniejsze rzeczy w naturze?
47. Jakie są trzy rzeczy, które chciałbyś zrobić tego lata?
48. Gdybyś mógł ustanowić nowe święto, jakie by to było?
49. Co czyni kogoś mądrym?
50. Gdybyś miał przyjaciół na całym świecie, w jaki sposób utrzymywałbyś z nimi kontakt?

Nie przejmujcie się, jeśli Wasze dzieci nie podchodzą początkowo entuzjastycznie do odpowiadania na Wasze pytania. Dajcie im czas. Nie pospieszajcie, nie przechodźcie zbyt szybko do kolejnego pytania. Przede wszystkim pokażcie, że jesteście zainteresowani tym, co mówią dzieci. 
 
oprac. Antonina Dróżdż
źródło: czasdzieci.pl

Każdemu rodzicowi bardzo zależy, aby uchronić swoje dziecko przed różnymi zagrożeniami, czyhającymi na nie zarówno na placu zabaw, jak i podczas pobytu w przedszkolu. Jednak mądry rodzic powinien wiedzieć, że w dobie Internetu dzieci są narażone także na niebezpieczeństwa w sieci. Jak zatem ich uniknąć?

 

          Rodzicielstwo jest dla człowieka dorosłego ogromną wartością. Niewątpliwie jest powodem do dumy, ale przynosi również wyzwania, które dla opiekuńczego i troskliwego rodzica stają się życiowym priorytetem. Wraz z rozwojem technologii, zmieniają się także zagrożenia. Bez wątpienia wielu rodziców wychowuje dziś swoje dzieci stosując inne metody niż dawniej. Kiedyś dziecko traktowano bardziej surowo, dziś zdecydowanie częściej rodzice starają się sprostać coraz większym oczekiwaniom malca. Nikogo nie dziwi więc, że już kilkuletnie dziecko ma dostęp do telefonu komórkowego, tabletu czy też komputera. Rodzice chcąc zapewnić dziecku jak najlepsze warunki rozwoju zapominają przy tym, że postęp technologiczny jest nie tylko źródłem wszelkich dóbr, tj. poszerzanie wiedzy czy nabywanie umiejętności informatycznych, ale jest też pewnego rodzaju zagrożeniem.

 

Zapewnij dziecku miłość i bezpieczeństwo

        Gdy dziecko ma poczucie bezpieczeństwa i bezinteresownej miłości z pewnością będzie się nam zwierzało ze wszystkich swoich problemów. Zwłaszcza wtedy, gdy zetknie się w sieci z osobą, która będzie chciała je skrzywdzić. Jednak, aby tak się stało dziecko musi czuć, że jesteśmy jego przyjacielem, i że w każdej sytuacji ma w nas oparcie. Wtedy możemy być pewni, że powie nam o wszystkich swoich rozterkach. Pamiętajmy jednak, że niektóre dzieci są bardziej skryte i może to wynikać wyłącznie z ich charakteru. Może też zaistnieć sytuacja, że ktoś zastraszy dziecko. Dlatego drodzy rodzice starajcie się być czujni! Po pierwsze, trzeba pamiętać, że jeśli dziecko spędza za dużo czasu przed komputerem, to może być to tylko krok od uzależnienia. Bowiem każda czynność uzależnia, a im młodsze dziecko tym bardziej narażone jest na sugestie swoich rówieśników, z którymi w przedszkolu rozmawia np. na temat nowych gier. Przedszkolaki wymieniają się nimi i często, aby dorównać i zaimponować rówieśnikom wymuszają na rodzicach kupno nowych gadżetów.

Mniej gier, więcej ruchu

           Zwróć uwagę na to, czy twoje dziecko nie spędza zbyt dużo czasu przed monitorem. Jeśli tak, wówczas spróbuj zachęcić go np. do zabaw na świeżym powietrzu czy realizacji jego hobby. Może dziecko interesuje się czymś oryginalnym, wręcz unikatowym albo lubi sport. Należy wykorzystać wiedzę o zainteresowaniu dziecka we właściwy sposób. Jeśli natomiast dziecko twierdzi, że jego koledzy mają większą swobodę w działaniu i ich rodzice są dla nich bardziej tolerancyjni, pozwalając im na dłuższe wertowanie po sieci, wówczas rodzic powinien pamiętać, żeby wybierać dziecku gry, które uczą go rzeczy pożytecznych, jak np. języków obcych czy rozwijają jego matematyczne zdolności. A może dzięki Internetowi rozpocznie np. naukę gry w szachy. Mimo to, rodzice i tak powinni starać się, aby korzystanie dziecka z Internetu, zwłaszcza przedszkolaka, ograniczało się do minimum. Co ważne, dorośli powinni mieć na uwadze także i to, aby dziecko nie pozostawało samo przed ekranem komputera, ponieważ jest zbyt małe i ktoś mógłby wykorzystać jego naiwność. Gdy sami będą kontrolować, jakie strony uruchamia malec, wówczas ryzyko zagrożenia w sieci znacznie zmaleje. Rodzice nie powinni narażać dziecka na dodatkowe niebezpieczeństwa i gdy zostawiają je np. pod opieką niani czy babci powinni zwrócić także i jej uwagę na to, aby kontrolowała to, czym w wolnym czasie zajmuje się ich podopieczny.

Zagrożenia wynikające z korzystania z Internetu

           Obrońcy Internetu z pewnością znajdą własną teorię, wedle której będą bronić tego „dobytku cywilizacji”, ale nie chodzi przecież o to, by zakazywać dziecku wszystkiego, a jedynie ograniczyć ze względu na zagrożenia, które mogą pojawić się, gdy dziecko zbyt dużo czasu spędza buszując po sieci. Dziecko może uzależnić się od komputera równie szybko jak od innych używek. Często dzieci, które zbyt długo czasu spędzają przed komputerem mają problemy z odróżnieniem świata realnego od fikcji. Zresztą jak wytłumaczyć dziecku, że w rzeczywistym świecie człowiek ma tylko jedno życie. Oczywiste jest, że mniej więcej do ósmego roku życia dziecko nie zdaje sobie sprawy ze skutków wynikających np. ze skoku z dużej wysokości. Dziecko przypuszcza, że gdy wypadnie z okna nic mu się nie stanie. Rodzic powinien więc bacznie obserwować, co robi jego pociecha. Jednak zagrożeń, wynikających z korzystania z Internetu jest znacznie więcej. Przede wszystkim gracze są narażeni na obcowanie z okrucieństwem i mnóstwem agresji. Dziecko permanentnie narażone jest na wszelkiego rodzaju negatywne aspekty, tj. zachęcanie go do przemocy, uprawiania hazardu czy zażywania narkotyków. Nie wspominając już o tym, że malec może nabawić się licznych schorzeń, związanych z wadami postawy lub wzroku. Problemy zdrowotne są więc dodatkowym argumentem. Powodów, aby ograniczać korzystanie dziecka z Internetu jest wiele. Nie oznacza to też, że należy całkowicie zakazać malcowi korzystania z dobrodziejstw nowoczesności, ale na pewno należy zwrócić większą uwagę na to, ile czasu poświęca na siedzenie przed komputerem, a ile na naukę i zabawę. Jak we wszystkim, także w tym przypadku zawsze należy poszukiwać złotego środka i pamiętać, by zachować umiar i zdrowy rozsądek.

Daria Głowacka

Bibliografia:

  1. Guerreschi Cesare, Nowe uzależnienia, Wydawnictwo SALWATOR, Kraków 2010.
  2. Holtkamp Jϋrgen, Co ogłupia nasze dzieci?, Wydawnictwo SALWATOR, Kraków 2010.

żródło: https://zdrowyprzedszkolak.pl/wychowanie/929/internet-zagrozeniem-dla-przedszkolaka.html

Każda zmiana w życiu wywołuje niepokój i może być źródłem frustracji, a nawet stresu. Przecież w życiu każdego z nas takich sytuacji będzie dużo i będą się one od czasu do czasu powtarzały, np. pójście do szkoły lub zmiana szkoły, a potem podjęcie pierwszej pracy lub jej zmiana itd. Rodzice powinni też wiedzieć, że zapewnienia dziecka: Ja chcę do przedszkola, Chcę do dzieci, mogą ulec radykalnej zmianie w momencie przekroczenia progu placówki. Dzieci przez pierwsze dni, a nawet tygodnie, płaczą, trzymają się kurczowo rodziców i głośno protestują: Nie chcę, Nie zostawiaj mnie, Zabierz mnie do pracy, Ja chcę do domu. Spotyka się rodziców, którzy ulegają tym rozpaczliwym błaganiom i zabierają dziecko z przedszkola. Tłumaczą się sami przed sobą i przed dyrektorką przedszkola: Ono jest jeszcze takie małe, słabe emocjonalnie i bardzo wrażliwe. Zabierają więc dziecko z przedszkola i obiecują, że spróbują jeszcze raz, ale później (np. za rok), kiedy dziecko będzie bardziej odporne.

 

Drodzy rodzice!

         Wiemy, że to jest trudne, i doskonale rozumiemy wasz niepokój. Jednak nie ulegajcie dziecku, nie zabierajcie do domu nawet wtedy, gdy błaga, płacze. Nie cofajcie raz podjętej decyzji. Takie sytuacje będą się powtarzały, a dziecko jest mądre i będzie wykorzystywać waszą słabość. Oczywiście ze szkodą dla was, ale też i dla niego. Do tego typu sytuacji musimy przygotować zarówno siebie, jak i dzieci. Wtedy łatwiej przeżyjemy ten trudny dla wszystkich okres. Raz podjęta decyzja powinna być konsekwentnie realizowana. Rodzice muszą być przekonani, że pójście dziecka do przedszkola jest decyzją najlepszą zarówno dla nich, jak i niego. Nie mogą w obecności dziecka rozważać, które przedszkole jest dobre, a które złe, lub w którym jest dobra pani, a w którym zła. Jeżeli chcemy, aby dziecko przyjęło naszą decyzję z ufnością, bezwzględnie nie możemy okazać mu naszego wahania i wątpliwości. Nie należy też pytać dziecka trzy-, a nawet czteroletniego: Chcesz chodzić do przedszkola? Chcesz się bawić z dziećmi w przedszkolu? Co zrobicie, gdy dziecko powie, że nie chce? Takich pytań się małym dzieciom nie zadaje. Przecież to nie ono, tylko my, dorośli, decydujemy o tym, co jest dla niego dobre.

  • Na pewno trzeba dziecko oswoić z myślą pójścia do przedszkola i cierpliwie tłumaczyć: Mama chodzi do pracy. Tatuś też chodzi do pracy. Siostra chodzi do szkoły, a brat do żłobka. W domu nikogo nie ma i dlatego ty musisz chodzić do przedszkola.
  • Po drugie- nastaw dziecko pozytywnie. Opowiadając dziecku o przedszkolu, mów tylko pozytywnie (szczególnie akcentując słowo „przedszkole”), np.: W przedszkolu jest dużo dzieci, które się bawią kolorowymi zabawkami. Pani ogląda z dziećmi książeczki, czyta wierszyki, buduje z klocków wieże i garaże dla samochodów. W przedszkolu jest bardzo wesoło i przyjemnie, dlatego wszystkie dzieci lubią chodzić do przedszkola i ty też tam będziesz chodził. Dobrze jest też powiedzieć dziecku, kto będzie je zaprowadzał do przedszkola, a kto odbierał. Ważne, by zawsze trzymać się ustalonego porządku. Zdarza się też tak, że rodzice nie radząc sobie z dziećmi w różnych sytuacjach, straszą przedszkolem i nauczycielką, mówiąc: Nie chcesz, to nie jedz, jak pójdziesz do przedszkola, to ona cię wszystkiego nauczy – jedzenia też. Zobaczysz, jak pójdziesz do przedszkola, to migiem będziesz sprzątał zabawki i nikt ci nie pomoże. Już niedługo, jak pójdziesz do przedszkola, pani nauczy cię posłuszeństwa itd. Tego typu uwagi skutecznie zniechęcają dzieci do nauczycielki i do przedszkola. Niepotrzebnie wywołują dodatkowy stres utrudniający pierwsze kontakty z nauczycielką i nasilają niepokój w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu.
  • Po trzecie- naucz dziecko samodzielności. Pierwsze dni pobytu dziecka w przedszkolu to duży stres, który narasta w przypadku gdy dziecko jest mało samodzielne. Dziecko odczuwa wówczas niepokój: Czy pani tak jak mama wytrze pupę? Czy podciągnie majtki? Czy nakarmi? Czy ubierze w szatni? itd. Aby ten stres choć trochę zminimalizować, należy wcześniej zadbać, by dziecko (na miarę swoich możliwości) radziło sobie w takich sytuacjach jak: zgłaszanie potrzeb fizjologicznych, samoobsługa w toalecie (wycieranie pupy, podciąganie majtek, spuszczanie wody), ubieranie się i rozbieranie w sali (szatni), a także siedzenie podczas posiłku przy stole, trzymanie łyżki i jedzenie. Te czynności są do opanowania przez małe dziecko, o ile tylko pozwoli mu się je w domu wykonywać samodzielnie. Dlatego w pierwszych dniach pobytu dziecka w przedszkolu należy zadbać o wygodne ubranie (nie za ciasne), nie wymagające zapinania guzików, pasków przy spodniach, zasuwania suwaków, sznurowania butów. Dobrze byłoby razem z dzieckiem wybrać rzeczy, które po raz pierwszy zabierze ze sobą do przedszkola (pidżama, kapcie), a także ulubioną maskotkę, która pomoże mu przetrwać ten trudny czas.
  • Po czwarte- nie wprowadzaj atmosfery pośpiechu, tylko czule, ale stanowczo pożegnaj się z dzieckiem. Nie jest wskazane przyprowadzanie dziecka do przedszkola w ostatniej chwili, gdyż pośpiech podczas rozbierania i zniecierpliwienie temu towarzyszące wprowadzają dziecko w stan niepokoju i pobudzenia. Spiesząc się, nie mamy czasu na uśmiech ani na pochwałę. Sami wtedy rozbieramy dziecko, układamy ubranka w szafce, a potem dziwimy się i narzekamy, że dzieci samodzielnie nie podejmują takich działań. Zachowując się w ten sposób, skutecznie je do tego zniechęcamy. Pożegnanie z dzieckiem powinno być czułe, ale krótkie. Nie należy pytać: Czy mogę już iść?, ani ponaglać: Szybciej się rozbieraj, bo zaraz idę. Małe dziecko nie ma poczucia czasu, dlatego zapewnienia typu: Zaraz po ciebie przyjdę... Tylko chwilkę tu pobędziesz i zaraz wrócę... Idę do sklepu, żeby ci coś kupić... nie mają dla niego żadnego znaczenia. Zdecydowanie lepiej jest powiedzieć: Przyjdę po ciebie po leżakowaniu... Jak zjesz podwieczorek, będę na ciebie czekała w szatni... Takie informacje są dla dziecka zrozumiałe, bo wie, że jak zje obiad, wstanie z leżaka, to mama będzie na niego czekała. Bardzo ważne jest dotrzymywanie słowa. Daje ono dzieciom poczucie bezpieczeństwa i zarazem pewność, że rodzic przyjdzie. Dzieci o zachwianym poczuciu bezpieczeństwa w dramatyczny sposób rozstają się z najbliższymi, a ich rozpacz trwa dłużej.
  • Po piąte- poświęć dziecku więcej czasu niż zwykle. Pierwsze dni pobytu dziecka w przedszkolu to trudny okres dla rodziców i dzieci. Dlatego szczególnie w tym czasie należy okazać dziecku więcej zainteresowania niż zwykle. Trzymając na kolanach, zapytać: Co robiłaś dzisiaj w przedszkolu? Z kim się bawiłeś? Jak ma na imię twój nowy kolega? Nie należy natomiast zadawać pytań typu: Co dzisiaj jadłeś na obiad? Zjadłeś wszystko, co pani ci nałożyła? Czy pani cię karmiła? Dlaczego wszystkiego nie zjadłeś? itd. Odpowiedzi na te pytania są ważne, ale tylko dla rodziców, nie dla dziecka. Dlatego proszę się nie dziwić, że ono nie potrafi na nie odpowiedzieć. Na te pytania rzetelnie odpowie nauczycielka. W rozmowie z dzieckiem należy położyć nacisk na jego samopoczucie w przedszkolu, relacje z kolegami, podejmowane zabawy oraz na zaradność życiową. W tym trudnym czasie należy mu okazywać w szczególny sposób zainteresowanie, miłość, czułość. Częściej niż zwykle przytulać, wyrażać zadowolenie z najdrobniejszych osiągnięć, ale nie nagradzać, kupując kolejną zabawkę.
  • Po szóste- pluszowa zabawka pomoże przetrwać trudny czas. Dziecku łatwiej będzie przeżyć rozstanie z rodzicem i chętniej wejdzie do sali zabaw, trzymając pod pachą swojego pluszaka. Każde dziecko ma w domu swoją ukochaną pluszową zabawkę – pluszowego misia, sfatygowanego koziołka, czarno-białego pieska. Zabawka będzie mu przypominała dom rodzinny. Należy jednak pamiętać, żeby nie wsuwać do kieszonki dziecka malutkiej zabaweczki, którą łatwo zgubić, np. z jajka niespodzianki, bo to wywoła nową falę rozpaczy. Do przedszkola nie należy również przynosić zabawek bardzo  atrakcyjnych i drogich. Nauczycielka skupia swoją uwagę przede wszystkim na dzieciach i nie może pilnować zabawek. Jeżeli w sali pojawia się jedna nowa atrakcyjna zabawka, wszystkie dzieci chcą się nią bawić w tym samym czasie. Rodzą się konflikty, a małym dzieciom trudno zrozumieć słowa: Poczekaj... Za chwilę... Jak Kasia skończy zabawę, to wtedy ty się pobawisz.
  • Po siódme- przyzwyczajaj dziecko do przedszkola stopniowo. Małe dzieci szybko się męczą z powodu nadmiaru wrażeń i hałasu. Dlatego należy je przyzwyczajać do przedszkola poprzez stopniowe wydłużanie czasu pobytu. Jednak trzeba pamiętać o tym, że nadejdzie taki dzień, w którym dziecko będzie musiało zostać dłużej, przebrać się w pidżamkę, położyć się po raz pierwszy na leżaku. W związku z tym dzieci będą protestowały i płaczem wyrażały sprzeciw, a nawet bunt.
  • Po ósme- nauczyciel zna twoje dziecko – rozmawiaj z nim i ufaj mu. Dzieci po powrocie z przedszkola najczęściej opowiadają o różnych wydarzeniach, które miały miejsce w przedszkolu. Słuchaj wszystkiego z uwagą, ale nie komentuj, nie pouczaj. Porozmawiaj z nauczycielką, jeżeli pewne fakty i zdarzenia budzą twoje wątpliwości, wydają ci się niewiarygodne albo cię cieszą. Niektóre dzieci mają wybujałą wyobraźnię i rozbudzoną fantazję. Dlatego weź poprawkę na to, co dziecko opowiada. Na pewno nie kłamie, ale w razie wątpliwości skonfrontuj to, co wiesz, z nauczycielką. Ona udzieli ci rzetelnej informacji o twoim dziecku, jego rozwoju, postępach, kłopotach edukacyjnych i zachowaniu. Pomoże w ustaleniu przyczyn, podpowie, jak im zaradzić, a potem wspólnie ustalicie jednolity sposób postępowania.Tylko współpraca z nauczycielką, oparta na wzajemnym zaufaniu, przyniesie oczekiwane rezultaty.

 

Zarówno dorosłym, jak i dzieciom trudno przystosować się do nowej sytuacji i nowych warunków. Mamy nadzieję, że te rady i wskazówki będą pomocne w przetrwaniu tego trudnego dla wszystkich czasu.

 

autor: Ewa Zielińska, Katarzyna Wróbel

(źródło: Bliżej Przedszkola)